Hemoroidy: jakie leczenie domowe i leki naprawdę pomagają?
Hemoroidy (guzki krwawnicze) to wstydliwy problem, który dotyczy nawet co drugiego dorosłego Polaka.
Pokazuję, co działa w domu, które czopki i maści warto mieć, a kiedy pora na zabieg u proktologa.
Do mojego gabinetu pacjenci przychodzą z tym problemem z wyraźnym wahaniem. Często pytanie pada dopiero w ostatniej minucie wizyty, ze spuszczonym wzrokiem: pani doktor, jeszcze jedno...
mam hemoroidy .
Według szacunków publikowanych przez portal pacjent.gov.pl , choroba hemoroidalna dotyka w Polsce około 50 procent osób po czterdziestym roku życia, a po sześćdziesiątce objawy zgłasza nawet 70 procent pacjentów.
To więcej niż nadciśnienie. Tylko że o nadciśnieniu rozmawiamy swobodnie, a o hemoroidach szeptem.
Chcę rozbroić tę krępację. Hemoroidy to nie choroba brudasów, nie wynik "nieczystego życia", nie kara za nic.
To zwyczajne zaburzenie anatomiczne splotów żylnych odbytu, którego sprzyjają zaparcia, ciąża, praca siedząca, dźwiganie i genetyka.
Większość przypadków leczymy skutecznie, a pacjent wraca do normalnego życia w kilka tygodni.
Co to właściwie są hemoroidy?
Hemoroidy, czyli guzki krwawnicze, to normalne struktury anatomiczne w końcowym odcinku odbytu. Każdy je ma. Pełnią funkcję "uszczelniacza" jelita grubego i pomagają odróżnić gaz od stolca.
Problemem jest ich powiększenie, stan zapalny albo wypadanie na zewnątrz. Dopiero wtedy mówimy o chorobie hemoroidalnej.
Rozróżniamy hemoroidy wewnętrzne (nad linią grzebieniastą, zwykle niebolesne, krwawią) oraz zewnętrzne (poniżej linii, pokryte skórą, mogą być bardzo bolesne, zwłaszcza gdy dochodzi do zakrzepu).
Klasyfikacja Goligher'a dzieli wewnętrzne na 4 stopnie: I stopień (krwawienie bez wypadania), II (wypadają, wracają same), III (wypadają, wymagają odprowadzenia ręcznego), IV (stałe wypadnięcie, nie dają się odprowadzić).
Najczęstsze objawy
- Żywoczerwona krew na papierze toaletowym albo na stolcu (nie zmieszana, ale "osadzona" na powierzchni).
- Swędzenie, pieczenie, uczucie wilgoci w okolicy odbytu.
- Uczucie niepełnego wypróżnienia, "obcego ciała".
- Bolesny guzek przy zakrzepie hemoroidu zewnętrznego.
- Wypadanie guzka przy parciu.
Czerwona flaga, którą zawsze podkreślam: jeżeli krew jest ciemna, zmieszana ze stolcem, jeżeli towarzyszy jej niezamierzona utrata masy ciała, zmiana rytmu wypróżnień, niedokrwistość, objawy są nowe po 45 roku życia, ALBO jeżeli pacjent ma w rodzinie raka jelita grubego, to nie zakładamy "to tylko hemoroidy" .
Każdy pacjent po 50 roku życia z krwawieniem z dolnego odcinka przewodu pokarmowego powinien mieć kolonoskopię. Więcej o diagnostyce jelit piszę w sekcji żołądek i jelita .
Przyczyny, które faktycznie można zmienić
Głównym mechanizmem jest przewlekłe parcie podczas wypróżnień i zaparcia. Do tego dochodzą: niska podaż błonnika, mała ilość wypijanej wody, długie siedzenie (kierowcy, kasjerki, programiści), ciąża (nacisk powiększonej macicy na naczynia krezkowe), dźwiganie ciężarów z zaparciem oddechu, otyłość i genetyka.
Leczenie pierwszej linii: styl życia
Zaczynamy zawsze tutaj, niezależnie od tego, co pacjent weźmie z apteki. Bez tych zmian żadna maść nie zadziała długofalowo.
- Błonnik: 25-35 g dziennie. Otręby owsiane lub żytnie (2-3 łyżki dziennie), świeże owoce ze skórką, warzywa, suszone śliwki, siemię lniane (łyżka zmielonego nasienia w jogurcie).
- Woda: 1,5-2 litry dziennie. Błonnik bez wody daje twardy stolec, który jest właśnie problemem.
- Rutyna wypróżnień. Najlepiej rano, po śniadaniu, bez pośpiechu. Bez siedzenia z telefonem na kilkanaście minut. Norma to 3-5 minut, nie więcej.
- Pozycja. Stołek pod stopy podczas siedzenia na sedesie unosi kolana, rozluźnia mięsień łonowo-odbytniczy i zmniejsza potrzebę parcia.
- Ruch. Co najmniej 30 minut dziennie. Siedzący tryb życia pogarsza wszystko.
- Higiena łagodna. Miękki papier, spłukiwanie letnią wodą po wypróżnieniu, unikanie agresywnych mydeł i wilgotnych chusteczek z alkoholem.
Nasiadówki: stara, ale działająca metoda
Ciepła nasiadówka (temperatura około 37-40 stopni) 2-3 razy dziennie po 10-15 minut rozluźnia mięśnie zwieracza, zmniejsza obrzęk i łagodzi ból.
Można dodać rumianek, korę dębu lub sól gorzką, ale sama woda też działa. To lek pierwszego wyboru w zaostrzeniu, zwłaszcza po zakrzepie hemoroidu zewnętrznego.
Zero działań niepożądanych, brak kosztów (poza miską).
Preparaty miejscowe: maści i czopki
Polska apteka oferuje dziesiątki preparatów. Dzielę je na kilka grup:
Środki znieczulające (lidokaina, cynchokaina, benzokaina): szybko łagodzą ból i świąd. Stosowane krótko (do 7 dni), bo długie stosowanie może powodować alergię kontaktową. Przykłady: Proctosedyl, Relief, Ultraproct.
Glikokortykosteroidy miejscowe (hydrokortyzon, fluokortolon): zmniejszają stan zapalny, świąd i obrzęk. Nie stosujemy dłużej niż 7 dni, żeby nie osłabić skóry okolicy odbytu. Proctosedyl (sterydem + lidokaina + antybiotyk) jest popularny, ale zarezerwowałabym go dla wyraźnego zaostrzenia.
Środki obkurczające naczynia i ściągające (oksyd cynku, taniny): łagodnie działają na słabe dolegliwości. Sudocrem, maść z tlenkiem cynku.
Preparaty "osłaniające" (wazelina, lanolina, olej wątroby rekina w Preparation H): tworzą warstwę ochronną, ułatwiają wypróżnienie. Dobre do długoterminowego stosowania.
W praktyce sięgam po Ultraproct lub Proctosedyl na krótko (5-7 dni), potem kontynuuję Preparation H albo Procto-Glyvenol w razie potrzeby. Do bólu "teraz" pomaga czopek znieczulający pół godziny przed wypróżnieniem.
Doustne flawonoidy: diosmina
Diosmina z hesperydyną (preparaty Detralex, Phlebodia, Diosminex) wzmacnia napięcie żył i poprawia mikrokrążenie. W zaostrzeniu przez pierwsze 4 dni podajemy dawkę uderzeniową (np.
6 tabletek dziennie), potem schodzimy na 2 dziennie przez 3-7 dni, a w przewlekłej niewydolności żylnej jedną tabletkę dziennie przez miesiące. Wyraźnie zmniejsza krwawienie i obrzęk.
Jeden z najlepiej przebadanych leków doustnych w chorobie hemoroidalnej.
Bezpieczny, dobrze tolerowany, bez poważnych interakcji. Bywa drogi (100-150 zł za miesięczną kurację), ale koszt jest porównywalny z kilkoma tubkami maści.
Leki przeciwbólowe
Ból w zakrzepie hemoroidu zewnętrznego bywa bardzo silny przez 2-4 dni. Paracetamol 500-1000 mg co 6 godzin albo naproksen 250-500 mg dwa razy dziennie z posiłkiem zazwyczaj wystarczają.
Unikam opioidów, bo nasilają zaparcia i błędne koło się zaciska. O farmakoterapii bólu piszę w sekcji leczenie bólu .
Łagodne środki przeczyszczające
Jeżeli pacjent boi się bólu i wstrzymuje wypróżnienia, stolec staje się twardszy i cały problem się pogłębia.
W zaostrzeniu często zalecam łagodne laksatywy: laktulozę 10-20 ml rano albo makrogole (Forlax, Dulcosoft) w saszetkach. Nie są drażniące, nie uzależniają, dobrze zmiękczają stolec.
Przez 7-14 dni zwykle wystarczają, żeby wyjść z błędnego koła.
Kiedy do proktologa?
Jeżeli po 4-6 tygodniach leczenia zachowawczego nie widzę poprawy, albo krwawienie jest duże, albo hemoroidy wypadają i nie dają się odprowadzić, kieruję do proktologa. Nowoczesna proktologia oferuje kilka procedur małoinwazyjnych:
- Ligatura Barrona (gumowe podwiązki): ambulatoryjnie, bez znieczulenia ogólnego, najczęściej stosowana metoda w I-III stopniu.
- Skleroterapia: wstrzyknięcie substancji obkurczającej naczynia.
- Koagulacja podczerwienią: dobra do małych, krwawiących guzków.
- Metoda Longo (PPH): staplerowe wycięcie błony śluzowej w III-IV stopniu.
- Hemoroidektomia klasyczna (Milligan-Morgan): chirurgiczne wycięcie, w ciężkich przypadkach, z dłuższym okresem rekonwalescencji.
Ligatura Barrona jest pod kątem stosunku efekt/ryzyko najlepszą opcją w przypadkach umiarkowanych. Jedna wizyta ambulatoryjna, 10-15 minut, pacjent wraca do pracy tego samego dnia.
Zakrzepica hemoroidu zewnętrznego
Osobny problem: nagle, w ciągu kilku godzin, pojawia się twardy, siny, bardzo bolesny guzek przy odbycie. To zakrzepica hemoroidu zewnętrznego.
Jeżeli zgłasza się w ciągu 48-72 godzin od początku, warto rozważyć nacięcie i ewakuację zakrzepu w gabinecie proktologa - ulga jest natychmiastowa.
Po 72 godzinach bardziej opłaca się leczyć zachowawczo: NLPZ, nasiadówki, maści przeciwzapalne, łagodne laksatywy. Guzek wchłonie się sam w 2-3 tygodnie, zostawiając czasem tzw. fałd skórny.
Ciąża i połóg
Ciąża pogarsza hemoroidy u dużej części kobiet, a poród jeszcze to nasila. W ciąży unikamy diosminy (brak wystarczających danych bezpieczeństwa), sterydów miejscowych, NLPZ (zwłaszcza w trzecim trymestrze).
Bezpieczne są: dieta bogata w błonnik, nasiadówki, miejscowa wazelina, preparaty osłaniające, laktuloza. Paracetamol jako lek przeciwbólowy. W karmieniu piersią diosmina jest tradycyjnie uważana za bezpieczną, ale warto skonsultować.
O problemach zdrowia kobiet po porodzie piszę więcej na odpowiednich podstronach.
Moja typowa recepta w gabinecie
Pacjentka, lat 45, pracuje biurowo, zaparcia od miesięcy, ostatnio ślad krwi na papierze i uczucie "wypadającego guzka".
Postępowanie: dieta + woda + stołek pod stopy w toalecie + 15 minut spaceru dziennie + nasiadówka wieczorem + Detralex w dawce uderzeniowej przez 7 dni, potem 2 tabletki dziennie przez 3 tygodnie + Ultraproct czopki na 5 dni.
Kontrola po miesiącu. W 80 procent przypadków tym samym sposobem udaje się opanować objawy i pacjent nie wymaga zabiegu.
Portal Medonet i mp.pl publikują przystępne materiały edukacyjne dla pacjentów, które warto polecić osobom, które chcą poczytać więcej bez strachu przed żargonem medycznym.
Mity, z którymi rozprawiam się w gabinecie
"Od siedzenia na zimnym dostaje się hemoroidów". Nie ma takiego mechanizmu fizjologicznego. Chłód może wywołać skurcz naczyń okolicy odbytu, ale nie powoduje powstania guzków krwawniczych.
Za to wielogodzinne siedzenie na twardym krzesełku w pracy (niezależnie od temperatury) faktycznie sprzyja zastojom żylnym i jest czynnikiem ryzyka.
"Pikantne jedzenie i alkohol powodują hemoroidy". Nie powodują, ale mogą nasilać objawy (szczególnie świąd i pieczenie) u pacjentów już chorujących. Ograniczenie ostrych potraw i alkoholu w zaostrzeniu ma sens.
"Wstyd iść do lekarza z hemoroidami". Bezpodstawny. Dla lekarza rodzinnego i dla proktologa to tak samo normalna wizyta jak kontrola nadciśnienia.
Profesjonalne badanie trwa minutę, jest krępujące dla pacjenta, ale wyłącznie ze względu na anatomię, nie ze względu na ocenę moralną.
"Od hemoroidów bierze się rak jelita". Nie ma takiego związku.
Natomiast krwawienie z odbytu, które pacjent sam kwalifikuje jako "na pewno tylko hemoroidy", może opóźnić rozpoznanie raka jelita grubego o wiele miesięcy.
Dlatego w grupie ryzyka (wiek powyżej 50 lat, wywiad rodzinny, niepokojące objawy ogólne) zawsze zlecam kolonoskopię, niezależnie od tego, że pacjent "przecież wie, skąd ta krew".
Profilaktyka długoterminowa
U pacjenta, który raz przeszedł epizod hemoroidalny, ryzyko nawrotu jest wysokie. Dlatego profilaktykę traktuję jak leczenie przewlekłej nadciśnienia: nie jednorazowy kurs, tylko zmiana stylu życia na stałe. Konkretnie:
- Codzienna porcja błonnika (otręby albo siemię lniane w śniadaniu).
- Szklanka wody co godzinę w pracy.
- Krótka przerwa ruchowa co 60 minut siedzenia.
- Rozsądek w dźwiganiu (nie wstrzymywać oddechu, korzystać z nóg, nie pleców).
- Unikanie długiego siedzenia na sedesie. Jeżeli po 5 minutach stolec nie pojawia się, wstajemy i próbujemy za kilkanaście minut.
- Nie ignorowanie parcia. Długie wstrzymywanie prowadzi do zagęszczenia stolca.
Podsumowanie
Hemoroidy rzadko są niebezpieczne, ale bywają bardzo uciążliwe. Pierwsza linia leczenia to zawsze zmiana stylu życia: błonnik, woda, ruch, rutyna wypróżnień.
Druga: preparaty miejscowe + flawonoidy doustnie + ewentualnie NLPZ na ból. Trzecia: proktolog i zabieg ambulatoryjny. Nie warto cierpieć latami z powodu wstydu.
Dla lekarza to kompletnie normalna wizyta, a pacjent po kilku tygodniach zazwyczaj zapomina, że problem w ogóle istniał.